What happened last summer

Hi guys!

It took me a year to finally upload a video from my last holidays haha 😉 And since I cannot stop thinking about the upcoming trips, I thought I might feel a bit better if I do a small throwback! So, in this post I would like to share my adventures from Malta and Marbella, both of which I really recommend as summer destinations! I have already described those places on Instagram so if you look for more details, head over to my older Insta posts.

Cześć kochani!

Bardzo bawi mnie fakt, że cały rok zbierałam się do dodania filmiku z poprzednich wakacji haha. Zmobilizowałam się w końcu, żeby to zrobić, ponieważ od dłuższego czasu nie mogę przestać myśleć o nadchodzących wycieczkach i taki powrót do zeszłego roku troszeczkę uspokoił moje rozbiegane myśli. Tak więc w tym poście chciałabym podzielić się z wami swoimi wspomnieniami z Malty i Marbelli, które gorąco polecam jako pomysł na miejsce docelowe na wakacje! Opisywałam już je na bieżąco pod zdjęciami na Instagramie, dlatego jeśli szukacie więcej szczegółów, zapraszam do moich starszych, wakacyjnych postów.

There was quite a big break in between our holidays because we went to Malta in the beginning of June and visited Marbella in the mid of August. It is not possible to tell which of these I enjoyed more cause the places are totally different and our purpose of traveling was different as well.

Między naszymi wakacjami była dość duża przerwa, ponieważ Maltę odwiedziliśmy na początku czerwca a Hiszpanie w połowie sierpnia. Szczerze powiedziawszy, nie da się powiedzieć które z tych miejsc podobało mi się bardziej, ponieważ są tak zupełnie inne jak inny był nasz cel podróżowania.

P1050246

In Malta, we were mainly focused on sightseeing and traveling. There are so many places to visit: Valetta and its historical heritage, beautiful islands Gozo and Comino, San Antonio Bay and the nightlife. It was our first time in this country so we were rather active in terms of traveling around. To be fair, I struggled to find a hotel which would met all my requirements (I only looked on full board option, with top floor swimming pool, access to the sea and well equipped gym). Now I can truly recommend DB San Antonio hotel, because the location was very handy, food was amazing, they had variety of alcohols, many swimming pools and beautiful rooms.

Naszym głównym celem na Malcie było zwiedzić jak najwięcej miejsc takich jak stolica maty, Valletta i związane z nią dziedzictwo historyczne, piękne wyspy Gozo i Comino, starówki. Był to nasz pierwszy raz na Malcie, dlatego nie miałam pojęcia czego oczekiwać i szczerze mówiąc zmagałam się trochę ze znalezieniem właściwego hotelu. Jestem jednak bardzo szczęśliwa z podjętej decyzji i hotel DB San Antonio mogę polecić każdemu wybierającemu się na Maltę. Bardzo dobra lokalizacja, przepyszne jedzenie, cudowny widok z dachu, świetne baseny i dla dorosłych i dla dzieci, piękne pokoje i dobrze wyposażona siłownia, która okazała się niezbędna przy ilości jedzonego przez nas jedzenia 😀

IMG_8855DCIM101GOPROP1050200DCIM101GOPROIMG_8829P1050349.JPG

On the contrary, Marbella does not offer any spectacular monuments or old architecture. The city rather invites you to the parties, casinos and designer stores. There are no architectural wonders whatsoever, therefore if you wish to experience something more than clubbing, I would advise to go somewhere else. We came there to have fun and it was amazing! I wanted to say thank you once again to the Ocean Club for having us, you made our stay hilarious. It’s a must go in Marbella! We’ve been to Spain several times before and I am glad it wasn’t the first Spanish city I saw. After all, its strongly dominated by British people so for first-timers, I would recommend more cities like Barcelona or Madrid, just to feel original Spanish atmosphere.

Marbella była zupełnym tego przeciwieństwem. Tutaj nie znajdziecie żadnych cudów architektury czy nadzwyczajnych zabytków. Zamiast tego, Marbella uraczy was tętniącymi życiem klubami nocnymi, licznymi pubami, restauracjami, designerskimi butikami, imprezami przy basenach, imprezami na plaży, imprezami wszędzie generalnie rzecz biorąc.  My o tym wiedzieliśmy, chcieliśmy się wyszaleć i stąd pomysł na to miasto. Jednak jeśli ktoś wybiera się do Hiszpanii po raz pierwszy, stanowczo odradzam. Zamiast tego wybierzcie klasyki takie jak Barcelona lub Madryt.

s7P1100478P1100568P1100199P1100462DCIM100GOPROGOPR1638.

Ok, I think it’s enough of writing, I will let you see the video cause I am super curious whether you like it or not! Enjoy x

Myślę, że wystarczy już tego opowiadania, zapraszam Was teraz do obejrzenia filmiku, który lepiej podsumuje zeszłoroczne wakacje niż ja teraz haha. Jestem mega ciekawa czy wam się spodoba ;*

 

London

Good evening everyone!
Dobry wieczór wszystkim!

It’s been a while since the last time I posted something in here so I guess I had no other choice than to keep you updated! I’ve been adding millions of pictures from London lately so I thought you might want to see more details about the places we’ve seen over those few beautiful days in my favourite city in the UK. I think I will do it in a form of a small travel guide something like.. A list of London “cliche” must-see places for first timers and instagrammers! I will base this post on my own experience, both from last weeks and from the past, and supplement it with my online research that I’ve done a while ago.

Już jakiś czas nie dodawałam nic na bloga, więc to chyba odpowiednia pora żeby troszkę nadgonić! Ostatnio dodaje na Insta sporo zdjęć z Londynu więc postanowiłam, że na pokażę Wam trochę bardziej szczegółowo miejsca, które widziałam przez te kilka dni w moim ulubionym brytyjskim mieście. Zdecydowałam, że zrobię to w formie mini listy w stylu “co zobaczyć w Londynie za pierwszym razem + najlepsze ‘instagramowe’ miejsca”. Będę głównie opierać się na własnym doświadczeniu, zarówno z zeszłego tygodnia jak i poprzednich wypadów to Londynu. To do dzieła!

What to see? Co zobaczyć?

Big Ben, obviously. Your trip to London does not exist without a selfie with this big guy located at the north end of the Palace of Westminster. The Palace is magnificent itself as well so if you have a chance, take a tour and visit it inside!

Big Ben to oczywiście pierwszy punkt na liście. Jeśli już tam będziecie, polecam także odwiedzić Pałac Westministerski, który w środku jest równie piękny!

IMG_0293IMG_0292

London Eye, right next to Big Ben. If a picture in front of it does not satisfy you enough, go for a ride! It’s a lovely experience. I did it last year with a bunch of friends and I really recommend it, great view and good fun.

London Eye jest tuż obok. Jeśli nie satysfakcjonuje was samo zdjęcie sprzed London Eye, wybierzcie się na przejażdżkę! Ja miałam okazję zrobić to dwa lata temu z przyjaciółmi i to naprawde super zabawa!

IMG_0316IMG_0307IMG_0313IMG_0294

Piccadilly Circus– there is not much to do here except of looking at the video displays and neon signs that are on it. The Circus is close to major shops so if you are there and feel like shopping, you can now go to…

Piccadilly Circus- Generalnie nie ma tutaj dużo do roboty poza oglądania reklam i neonowych znaków umieszczonych na budynkach. Ale jeśli już się tutaj znajdziecie i macie ochotę na zakupy, to około 10 minut stąd znajduje się..

IMG_0310IMG_0287IMG_0311

…Oxford Street– shopping spree, that’s all I need to say.
Oxford Street, czyli shopping, nic dodać nic ująć.

oxford_street_diagonals_wcc230409_1

Nottinghill– really instagrammable area, known for being a cosmopolitan neighbourhood, I really want to visit it during annual Notting Hill Carnival. Very fashionable, you can find small and charming terraces and doors in wonderful pastel colours in here!

Nottinghill– Bardzo Instagramowe miejsce, marzy mi się odwiedzić je w trakcie corocznego festiwalu, który ma tutaj miejsce. Bardzo modne, eleganckie sąsiadstwo, można tu znaleźć dużo czarujących i pięknych domków, dominują śliczne, pastelowe kolor

IMG_0302IMG_0300P1110233IMG_0301

Where to eat?
Gdzie jeść?

Breakfast: Duck and Waffle– we went there in the early morning, around 7am, we were drinking coffee while admiring the sunrise From the 40th floor! And everything was just perfect! I am not even mentioning the crispy waffles that we had for breakfast…. HEAVEN.

Śniadanie: Duck and Waffle. Odwiedziłyśmy to miejsce wcześnie rano, około siódmej, podziwiałyśmy wschód słońca z czterdziestego piętra ! Wszystko było idealne, a przede wszystkim te cudowne gofry z lodami, mmmm..

IMG_0291

IMG_0290

Brunch and afternoon tea: Sketch– I have not been in because they did not have any tables (I tried to book it a month in advance!! so if you decide to go, do it even sooner) but i will definitely visit this charming place during the summer.

Brunch: Sketch– tutaj niestety nie udało mi się dotrzeć ponieważ, mimo że próbowałam zarezerwować stolik miesiąc wcześniej, brakowało tam miejsc! Obiecałam sobie więc wrócić tam w lecie mając na uwadze to, że chyba lepiej zarezerwować miejsce już teraz haha

gallery_2sketch_glade

Coffee- Peggy Porshen– I feel like it’s been the most frequently tagged coffee place in London for at least a year now. And I am not really surprised. Another place I’ve not visited yet but i will do so it the same day when I’ll visit Sketch this summer.

Peggy Proshen- wydaje mi się, że to ostatnio najczęściej oznaczane miejsce na Instagramie w Londynie. I generalnie wcale mnie to nie dziwi, ponieważ mimo, że jeszcze go nie odwiedziłam, wiem że zrobię to zaraz po Sketchu w lecie, ponieważ tak bardzo urzekły mnie zdjęcia z tej uroczej kawiarni.

IMG_0286

Dinner: Côte Brasserie– this is a place that i recommend because of a few things. First, the best location, with a view on a Tower bridge and next to the Thames river. Second, I really like French kitchen and their dishes are simply amazing. Third, during my second year at Uni I used to work there for a while and I know they use great products, everything is fresh, tasty and they care about perfect customer service.

Côte Brasserie- to miejsce polecam z wielu przyczyn. Po pierwsze, ma świetną lokalizację, jest położona przy rzece Tamizie, z widokiem na Tower Bridge. Po drugie, uwielbiam kuchnie francuska i smakuje mi stąd każde danie. Dodatkowo, podczas drugiego roku na studiach pracowałem w Côte w Glasgow i wiem jak dużą uwagę przywiązują do świeżości produktów, obsługi i satysfakcji gości. Naprawde polecam!

IMG_0320IMG_0305

Where to drink?
Gdzie cos wypic?

The Radio Rooftop Bar- great selection of wines and cocktails, great atmosphere and a lovely view for the whole London.

The Radio Rooftop Bar– Super wybór alkoholi; dużo win, koktajli, świetna atmosfera i piękny widok na caly Londyn!

IMG_0296IMG_0319IMG_0298

The Churchhill Arms- I visited it last year and I guess it’s the most decorated pub in Europe. Located nearby Notting Hill that i mentioned before, so you could come for a drink after exploring it.

The Churchhill Arms- Odwiedziłem to miejsce w zeszłym roku i myślę, ze dalej nie widziałam bardziej przystrojonego baru! Jest zlokalizowany obok Notting Hill, które wspominałam wcześniej wiec jeśli będziecie w okolicy, wpadnijcie tu na drinka!

IMG_0321

I think that’s all from my favourite places to see, to walk around, to take a picture with or to have a coffee in! I’m sure you guys have seen most of it already but who knows! Let me know if you liked it, I have many other cities to make a similar list from 😉  Hope you all enjoy your evening! x

Myślę, że to już wszystkie moje perełki Londynowe! Dajcie znać co o tym myślicie, jeśli spodoba Wam się tego typu lista, mogę podzielić się moimi top miejscami jeszcze z wielu innych punktów na mapie, także czekam na informacje! Tymczasem żegnam się na dziś i życzę miłego wieczoru!

IMG_0289IMG_0304IMG_0297IMG_0303

Faux Fur

March starts tomorrow, but it still feels a bit cold outside!  This is why I struggle to say goodbye to my faux fur, even though the spring is just around the corner. I have some resolutions for the upcoming month, I promised myself to be more organised since my Uni timetable is getting really intense so I have to slowly start revising to the exams (which are mainly in April). Why is it so early in the UK?

Już jutro marzec, a na dworze dalej zimno! Dlatego tak ciężko pożegnać mi się  z moim futrzakiem, mimo, że wiosna nadchodzi wielkimi krokami. Mam kilka postanowień na nadchodzący miesiąc, obiecałam sobie między innymi lepszą organizację czasu, ponieważ powoli robi się ‘ciekawie’ na uczelni i nadciągają egzaminy (kwiecień). Dlaczego w Wielkiej Brytanii sesja jest tak wcześnie?

dsc_1109dsc_1088-copydsc_1068dsc_1097dsc_1108

wearing:

shoes: Zara | jeans: Topshop | coat: Mango | bag: Michael Kors | chocker: ASOS

Why Glasgow?

Dostarczyłam Wam póki co sporo podstawowych informacji dotyczących aplikacji na studia brytyjskie dla studentów międzynarodowych, opisałam rodzaje zakwaterowania, więc teraz planuje odpowiedzieć na pytanie które zadano mi już wiele razy. Spośród tak wielu miast, dlaczego zdecydowałam się na Glasgow?

I supplied you with some basic information concerning the international application process for studying at British Universities, I briefly described the types of accommodation you can decide for, so now I am gonna answer the question that many people have asked me so far. Among all the cities, why did I decide to choose Glasgow?

IMG_20140923_080532.JPGIMG_2936.JPG

Dla tych którzy jeszcze nie wiedzą (co jest moją winą ponieważ miałam miliony wzlotów i upadków z blogiem) studiuje prawo i język francuski w Glasgow, jestem aktualnie na trzecim roku z czteroletnich studiów więc można powiedzieć że to już więcej niż półmetek! Odkąd pamiętam, zawsze marzyły mi się studia w angielskojęzycznym kraju. Szczerze mówiąc, opcja zrealizowania tego na innym kontynencie była nieosiągalna – choć przyznam się, że mimo tego ciągle wyobrażałam sobie studia w Stanach lub Australii. Niestety, dla przeciętnego Europejczyka koszty studiowania w tych krajach są zabójcze więc nie miałam innej opcji niż studiować w Wielkiej Brytanii. Zabrzmiało to trochę depresyjnie, ale wcale tak nie było! Wręcz przeciwnie, zawsze byłam i dalej jestem szczęśliwa z tej decyzji, ponieważ brytyjski system edukacji jest wspaniały i ceniony na całym świecie.

For those who do not know yet (it’s my fault as I had millions of ups and downs with my blog) I am studying Law and French in Glasgow, I’m doing my third year now so I’m almost there! 😉 I have always wanted to study in an English-speaking country. To be honest, it was not possible for me to realise my dream on a different continent than Europe, even though I used to regularly imagine myself going to Uni in The States or Australia. Sadly, for an average European citizen, the tuition fee costs are simply enormous so I had no other way than to go to the UK. It sounds a bit depressing, doesn’t it? But in fact I’ve been very happy about this opportunity since British education system is amazing and recognisable world widely. 

P1050127 (2).JPG

Jak pewnie wiecie z poprzednich postów, szkocki rząd pomaga studentom całkowicie bądź częściowo pokryć koszty za czesne. To był główny powód, dla którego zdecydowałam się na edukację tutaj, a nie w Anglii, mimo mojego ogromnego sentymentu do Londynu (który swoją drogą jest tak bardzo w zasięgu ręki, że mogę w nim być co chwilę… i trochę jestem haha). Szkocja należy oczywiście do Wielkiej Brytanii, jednak edukacja tutaj jest znacznie bardziej przyjazna portfelowi niż np. Manchester, Liverpool, lub inne angielskie miasto, gdzie za studia trzeba w pełni płacić. Oczywiście istnieją pożyczki studenckie, jak najbardziej, jednak pożyczki, nawet te najwspanialsze, mają to do siebie, że w którymś momencie życia trzeba je spłacić. W Glasgow ta sprawa akurat nie należy do moich zmartwień 🙂 W takim razie wyjaśniłam już kwestie wyboru kraju, pozostaje mi odpowiedzieć, dlaczego akurat to miasto? Cóż, z opowieści słyszałam, że to najbardziej ‘studenckie’ miasto na Wyspach. Może nie do końca się z tym zgadzam, ale jest masa kwestii, które zdecydowanie (według mnie) przeważają nad innymi miastami.

As you probably know from my previous posts, the Scottish Government helps the students (fully or partially) to pay the tuition fee and this is the main reason that made me come to Scotland instead of England (regardless of my love to London). It is still a part of Great Britain, however if you were to study in Manchester or Liverpool or any other English city, you would have to pay normally for your education. Ok, the country issue is sorted now. But why Glasgow? Well, it has a reputation of the most student- friendly city in the United Kingdom. I am not sure whether to agree with that, but there are certainly many aspects that I adore in here.

1. Uniwersytety. W Glasgow znajdziemy kilka szkół, które są stosunkowo wysoko w światowych rankingach uniwersytetów, takich jak np. Glasgow Uni (trzeci najstarszy anglojęzyczny uniwersytety na świecie), Strathclyde czy Caledonian. Oprócz tego nie brakuje tutaj także genialnych college’y np. City of Glasgow College. W związku z tą różnorodnością można wybrać swój wymarzony kierunek, ponieważ uniwersytety oferują studia inżynierskie, prawnicze, edukację, biznes, medycynę, farmację, chemię, aktorstwo, muzykę, gastronomię, modę! Wszystko! (Jeśli chodzi o modę, to jednak bardziej w tym przypadku polecałabym Edynburg, szczególnie University of Edinburgh, na którym studiował, pewnie wielu miłośnikom mody znany, Jakub Bartnik, projektant i zwycięzca pierwszej polskiej edycji Project Runway, czy Christopher Kane)

Universities. There is a variety of great Universities that are relatively high in the world rankings. You can study whatever you wish because each of them does plenty of courses for future engineers, lawyers, teachers, doctors, actors, musicians etc. There are plenty of collages too!

2. Ludzie. Są bardzo otwarci, tolerancyjni, jako student możesz czuć się tu anonimowo. Oczywiście do momentu, w którym poznajesz nowych przyjaciół. Ale generalizując, nikt nie zwróci na ciebie uwagi, jeśli wyróżniasz się spośród tłumu chodząc po mieście piżamie.

People are very tolerant, students are anonymous! Obviously, the anonymity lasts until the moment they start to get to know each other. But generally speaking, no one would pay attention if you go out wearing slippers during the winter.

3. Jest tu dużo siłowni, więc można schować się na długo przed deszczem haha

There are many gyms, so you can spend your time squatting when it’s rainy.

4. Jest dużo połączeń lotniczych do Polski, więc można wracać do domu dość często.

There are many flights to Poland, my country, so I can go back home quite often.

5. Mieszkańcy Glasgow są bardzo przyjaźni i pomocni. Wiele razy, gdy się zgubiłam i pytałam kogoś o drogę, ludzie potrafili zaprowadzić mnie do tego miejsca nawet jeśli sami byli spóźnieni do pracy. Magia!

Glaswegians are very kind and friendly. Whenever you need help, they would be there for you, whenever you’re lost, they would find a way you are looking for even when they are already late to work.

6. Architektura. Miasto łączy w sobie nowoczesną i starą architekturę, co ma swoich miłośników i przeciwników. Ja osobiście to uwielbiam, sprawia, że wygląda oryginalnie i ciekawie. Pomijając architekturę powiedziałabym, że jest to miasto raczej nowoczesne, ponieważ są to liczne kluby, kina, muzea, bary, galerie, sklepy, centra naukowe. Przy dobrej organizacji, ciężko się nudzić.

The city combines both modern and old architecture which has its opponents and supporter. I am the supporter, ha! In general, entertainment- wise I would say it is rather modern and very developed. It is hard to be bored here because the city never sleeps and there is so much going on.

7. Najważniejsze… jest tu ponad 3000 restauracji co sprawia, że łakomczuchy czują się jak w raju. Tak naprawdę dlatego wybrałam studia w Glasgow haha

There are roughly 3000 restaurants which makes Glasgow food- lovers friendly haha

P1040275.JPGP1040307.JPGP1040598.JPGP1050692.JPGP1050849.JPG

W następnym poście o studiach w UK szykuję dzień z życia na uczelni więc zaglądajcie jeśli chcecie zobaczyć troszkę mojej rzeczywistości.

Next post coming up is gonna be about a typical day at Uni so if you want to see a bit of my reality,visit me next week.

 

Green dress

Sometimes even Glasgow gets its moments and the sun is shining literally every day. That was last week… So while enjoying the warm wind on my face, I was wearing a lovely green dress that was initially addressed to ginger girls (at least in my mind lol) and I actually liked this colour!

Czasem nawet w Glasgow pojawia się piękna, słoneczna pogoda! Ale niestety, to było w zeszłym tygodniu… W każdym razie, podczas przyjemnego odczuwania ciepła na twarzy, miałam na sobie uroczą sukienkę w zielonym kolorze, którego odcień była tak głęboka, że ubrałabym w nią tylko rudą dziewczynę (jak pięknie musiałyby komponować się te kolory!). Ku mojemu zdziwieniu, blond włosy też nie odchodziły daleko od mojego wyobrażenia!

dsc_1201DSC_1262.JPGDSC_1226.JPG

Obviously at one point it got a bit cooler but I was prepared for this as well. What do you think about faux fur coats? I bought mine in Mango, but I am not sure if that was a right choice. It makes you look ridiculously fat (unless you are skinny as hell) and entirely hides your shape. But to be honest, I didn’t expect it to be as warm as it is. There is no way to get cold if you put it on which is, at least for such a warm- lover like me, a huge advantage.

Oczywiście w pewnym momencie musiało zrobić się zimniej, ale byłam na to przygotowana. Co sądzicie o futerkach? Ja kupiłam moje w Mango, ale ciągle mam co do niego wątpliwości. W tego typu kurtce wygląda się bardzo grubo, chyba że naprawdę ubiera to super chuda osoba, i zupełnie pozbawia nas jakiegokolwiek kształtu. Jednak to co jest wielką zaletą futra to zdecydowanie ogrom ciepła jaki ono daje (co jest niezmiernie ważne szczególnie dla takich zmarzluchów jak ja).

dsc_1148dsc_1139

To finish up, I added some details such as Dune London bag and Steve Madden heels. I adore Steve Madden since it combines American style with a classy, timeless design so I was more than happy to find those shoes on sales in Frasers! What are your favourite designers? Let me know! xx

Do całej stylizacji dodałam torebke z Dune London i wysokie szpilki od Steve Madden’a. Słyszałyście o tym projektancie? Ja mam do niego słabość, to stosunkowo nowa firma (początki ma bodajże w latach 90ych) i cudowny, amerykański design. Ja swoje buty znalazłam w Hause of Frasers ale wiem, że poza butikami, często pojawiają się też w TKMaxx. Jakich Wy macie ulubionych projektantów z ‘niższej’ i osiągalnej półki? Podzielcie się!

DSC_1133.JPG

DSC_1365.JPG

dsc_1208